|
Przecież ta cała akcja wzięła się tylko i wyłącznie z tego, że Królewskiemu autyzm/aspergera/dwubiegunówkę, czy co on tam jeszcze ma, wypie*doliło poza skalę, bo go Jezierski wku*wił stricte personalnie, a nie dlatego, że chodzi o jakieś szersze dobro dla Wisły. Jego narracja o złym traktowaniu sztabu, drużyny, kibiców, sponsorów, to tylko populistyczne maskowanie jego - największego od dawna - klinicznego epizodu maniakanlnego. Jeżeli to w jakikolwiek sposób odbije się na awansie, to będzie to naprawdę smutne. Kaligula z Gorlic.
|