stary dziad napisał(a):

Jakbym był kibicem innej drużyny to rozsiadłbym się w fotelu i z zaciekawieniem przyglądał się rozwojowi tej dramaturgii.
Ale tak się nie da...
Tym niemniej, Pan Prezes Królewski , member of Council of the Future, YGL by the WEF przekroczył czerwoną linię i zabrnął tam skąd wycofać się w prosty sposób nie da.
To, że nam grozi walkower to jest jeszcze do udźwignięcia.
Ale w skrajnie niekorzystnym rozwoju sytuacji grożą nam jeszcze ujemne punkty.
I to jest podstawowe i, w mojej ocenie, jedyne ryzyko.
Powiem tak, dobrze że nie musze tej decyzji podejmować co dalej.
Dlatego zrozumiem każdą decyzję.
|
Dlatego bedzie ciekawie bo jak Wisle ukaraja za nie stawienie sie na mecz to Wisla pojdzie z miejsca do Trybunalu Arbitrazowego ds Sportu przy PKOL. To jest 100% pewne bo nie ma innego wyjscia.
Prawnikiem nie jestem ale w polskim prawie obowiazuje "chronologia zdarzen" (nie wiem jak to sie nazywa fachowo) i w tym wypadku to Slask pierwszy zlamal regulamin rozgrywek co spowodowo reakcje Wisly w postaci nie stawienia sie na meczu.
No i tu bedzie batalia prawnikow
- Czy reakcja Wisly byla uprawniona?
- Czy Slask mial prawo samowolnie zamknac sektor?
- Czy Wisla w ogole powinna byc ukrana?
- Czy to Slask powinien dostac kare za zlamanie regulaminu?
- Jak zweryfikowac wynik meczu?
Sprawa bedzie trwala pewnie miesiacami jak nie latami. Teraz sobie wyobrazcie, ze Wisla nie awansuje do Esy bo zabraklo jednego punktu a PKOL wydaje po czasie wyrok korzystny dla Wisly.
Hehehe, nie chcialbym byc w skorze tego kto bedzie prezesem PZPN'u wtedy. PZPN ma ogolnie przewalone ale na wlasne zyczenie. Mogli to uciac dajac normalne kary a nie po 20-30 tysiecy.