|
Sytuacja nie jest łatwa.
Z jednej strony Królewski ma rację walcząc o równe warunki rywalizacji (zarówno jeśli chodzi o obecność na trybunach, jak i finansowanie publiczne).
Jest jednak ryzyko, że nieobecność drużyny na meczu skończy się nie tylko walkowerem, ale karami finansowymi i być może ujemnymi punktami dla Wisły.
W kontekście walki o powrót do Ekstraklasy może to okazać się zgubne.
Równie dobrze, po nieodbytym meczu, może to zakończyć się albo obustronnym walkowerem, albo odebraniem punktów obydwu drużynom, albo karami finansowymi dla Śląska i Wisły.
Ciekaw jestem jaki faktycznie plan ma Królewski i czy jest przygotowany na wszystkie opcje.
Jedno jest jasne - PZPN nie zrobi niczego przed meczem (oprócz pozakulisowych nacisków), niezależnie od tego czy mecz się odbędzie czy nie.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|