|
Na tę chwilę, uwzględniając to, co się dzieje pod nami, próg awansu bezpośredniego właśnie pierwszy raz spadł w moim modelu do poziomu (niecałych) 60 punktów.
Pod tym względem na pozycji numer 2 mamy największe podobieństwo do sezonów, w których do awansu wystarczało... 58 punktów.
Jeśli nie wydarzy się jakaś anomalia statystyczna, czego oczywiście nie można jeszcze wykluczyć (był raz taki sezon, że nagle trzy drużyny odpaliły w końcówce - ale startowały z wyższego pułapu punktowego), utrzymanie nawet tej żałosnej średniej 1,0 pkt/mecz może wystarczyć...
Niech więc się te drużyny z peletonu mieszają ze sobą i zamieniają miejscami najdłużej, jak tylko się da. Z naszej strony 2-3 wygrane powinny uspokoić nastroje, o ile nie będziemy przegrywać z pretendentami.
|