Karherop napisał(a):

Dla ludzi to za mało. Tzn rozczarowanie jesli powinno byc to nasza grą i to z kim tracimy punkty, ale nie tym że mamy "mała przewagę"
W sylwestra do rozdania było jeszcze 45 pkt, dzis jest juz tylko 33. A w tabeli status quo.
Biorę w ciemno spadek przewagi do 7 punktow nad 3 miejscem po 32 kolejce
|
Ludziom się zapala czerwona lampka i się im kompletnie nie dziwię (sam do nich należę). Ostatnie 4 lata to było pasmo upokorzeń i zawodzonych oczekiwań, mogę wymienić:
2021/22 - ludzie którzy otwarcie mowili o tym, że możemy się s.......ić z ligi byli wyzywani od ojkofobów i defetystów. A widać bylo wyraźnie na boisku, że jest problem. Punktów było mało, terminarz był cięzki, mecze z potencjalnie slabymi druzynami przegrane albo zremisowane. No i co się okazało? Nie było cudownej serii 5 wygranych meczów na koniec i spektakularnego utrzymania. Było zjebanie się do 1 ligi z przedostatniego miejsca.
2022/23 - chujowa jesień, świetna wiosna. Ruch przegrywa z GKS Katowice w derbach otwierając nam przy okazji furtkę do wskoczenia na miejsce nr 2 w przedostatniej kolejce sezonu. Na rozkładzie? Zagłębie Sosnowiec które nie wygrało meczu na wyjeździe od sierpnia. 3 minuta meczu, prowadzimy 1:0. No i jak się ta historia skonczyla? Od 2023 jestesmy w ESIe? Bo na pewno nasza ukochana drużyna nie zjebała czegoś co mieli na wyciągnięcie ręki? A no tak...
Ale nie ma tego złego! Są baraże, w nich do ojebania w pierwsyzm meczu u siebie toporna Puszcza z podmiejskich Niepołomic. To ich juz na luzie jebniemy, zamknijcie mordy ojkofoby wracamy do ekstr... O boże, o ....a.
2023/24 - Tak, wygraliśmy puchar Polski. I to jest jedyny plusik. Ale co to zmienia? O sile klubu decyduje liga w której gra. Zamieniłbym 5 pucharów na awans w tamtym sezonie. A jak sie skonczylo? 5 ostanich spotkań, 4 porażki i jeden remis. Zjebanie się z barażowego na 10. NAJGORSZY WYNIK W 120 LETNIEJ HISTORII KLUBU.
2024/25 - analog do 22/23, świetna wiosna, dramatyczna jesień. Na bezpośredni awans sobie nie ostrzyliśmy zębów. Ale dobra, jesteśmy w gazie, w barażu tym razem na pewno się uda. Przecież los nie zadrwi z nas poraz drugi, co nie? Dodatkowo na rozkładzie Miedź mająca beznadziejną wiosnę i będąca wyraźnie pod formą. I jak to się skonczylo? 30k ludzi wychodzi ze stadionu w milczeniu. Już nawet nie są w....ieni czy rozczarowani. Jak zbite psy, upokorzeni i odczłowieczeni na niwie piłkarskiej w ciszy akceptują swój los.
I wy się dziwicie, czemu się tutaj zapala czerwona lampka? Skoro widzieliśmy tyle historii w przeszłości w których dochodziło do przysłowiowego zesrania się metr przed kiblem?
Tutaj to nie byloby zesranie się metr, a mikrometr przed kiblem. Zesranie się w majty w zasadzie już podczas ich ściągania z dupy na nanosekundę przed zasiąściem na tron.
Ale historia pokazuje, że jedyne co ten klub ma w DNA pod batutą Królewskiego to właśnie ta umiejętność. Doskonalona z sezonu na sezon. Umiejetność marnowania okazji na sukces i zawodzenia + upokarzania swoich fanów.