As napisał(a):

|
Ja sie w sumie nie zdziwue jak wroclawskich rozdupcymy ...bo taka jest logika 1 ligi.
|
Jesli logika pierwszej ligi to jedyne, w czym w tym momencie mozemy upatrywać nadziei to znaczy, że jesteśmy w dupie
Co do meczu ze Ślaskiem to dodalbym tylko, że zawsze jak 'okolomeczowo' są jakieś dymy to mecz przepierdalamy:
Superpuchar z Jagiellonią - inba wokół niewpuszczania nas na sektor, przenosiny meczu do warszawy, bojkot ze strony bimbrochlejców z podlasia - 0:1 w plecy.
Mecz o 6 pkt z Płockiem na wiosnę rok temu - przekomarzanki z pseudoradnym na twittekru, napinki - 1:3 w plecy.
I nie chodzi mi o to, że tutaj Królewski nie ma racji, bo ma i miał w każdym z tych przypadków, również ze Śląskiem. Ale najwidoczniej takie sytuacje jedyne na co mają wpływ na boisku to na dodatkowe zmotywowanie po stronie przeciwnika...
A jeszcze bym dorzucił odrzucenie oferty Urfera za Wisłę, tam może jakichś przepychanek twitterowych nie było, ale ewidentnie było czuć rywalizację. No i efekt taki, że Lechia sobie gładko awansowala w 1 sezonie, upokarzając nas dodatkowo w domowym meczu 2 kolejki przed koncem, a my siedzimy tu gdzie siedzielismy.
No i znowu, dobrze, że Urfer nas nie wzial, ale tak jak poprzednicy mogl powiedzieć po wszystkim do Jarka "no i co? Wygrałem hehe".