Markus napisał(a):

|
Z przodu Jordi Sanchez dostał 45 minut i znów... nic. Kilka sytuacji, w których "prawie doszedł", "prawie wygrał", "prawie coś zrobił". Na tym poziomie to są ozdobniki, a my potrzebujemy liczb, jakości i realnego zagrożenia. Stoperzy generalnie niczego nie zawalili systemowo, poza pojedynczymi wpadkami, ale przy takim chaosie w wyprowadzeniu i braku wsparcia z boków obrony też nie mieli łatwego życia.
|
To jest niestety kwestia intelektualnie przerastająca większość brędzących o "wysokim kołku w ataku, może być drewniany". Nie stać nas na wysokiego napastnika który strzela bramki, Jop się domagał to dostał takiego, który nie strzela od jakichś dwóch lat.
I tyle, na strzelających bramki wysokich pierwszoligowców nas nie stać, były to tylko urojenia kibiców Wisły w internecie. Na niestrzelających trzecioligowych Hiszpanów też nie. No to mamy "wzbogacenie taktyczne" na miarę naszych możliwości.
To chyba jednak nie takie proste jak się niektórym asom tutaj wydawało.