|
Kasy tej co już dostali nikt nie będzie od nich wyciągał, umówmy się, nie żyjemy w takich czasach i państwie żeby takie coś było możliwe.
Ale presja jest obecnie na to żeby to finansowanie ucinać. Miasta są zadłużone, ludzie zaczynają o tym mówić, patrzą władzy bardziej na ręce niż kiedyś. Wartość pieniądza też spadła, myślę, że dzięki prywatnym inwestorom, którzy pompują kasę w inne kluby sytuacja klubów miejskich też się pogarsza, po prostu już nie wystarczy milion czy 5 mln, teraz miasta (co raz bardziej zadłużone) tylko - na te największe kluby - po 10 czy 30 baniek.
Jeśli te duże kluby jak Ruch, Śląsk czy inny Górnik chcą coś znaczyć to żeby rywalizować z czołówką muszą taką kasę mieć. A wiadomo, że państwowe jest wydawane gorzej więc mając budżety jak inny prywatny klub ze środka tabeli, to w tabeli raczej wylądują za tym klubem. Żeby rywalizować z czołówką to tam by musieli pompować dziesiątki milionów złotych co sezon
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|