|
Ale przecież na tej powtórce od przodu ewidentnie widać, że facet grał w siatkówkę i zmienił tor lotu piłki zmierzającej prawdopodobnie do bramki, ewidentna parada obronna - tutaj nawet przypadkowa ręka byłaby odgwizdana, a nie jestem do końca pewien czy to było przypadkowe zagranie. Nie ma o czym gadać.
Dwa mecze z czołówką na remisy, pierwszy mecz wyszarpany wynik. Patrząc, że gramy w zimowych warunkach, które nie sprzyjają grze piłką po ziemi punktowo jest OK. Szkoda, że tego nie dowieźli, ale trudno, jak się nie da wygrać to trzeba chociaż zremisować.
A, że wizualnie nie ma czego podziwiać - trudno. Jest jeszcze na fajerwerki czas.
|