sandomingo napisał(a):

Wisełka jeszcze bez formy, z Tychami i Grodziskiem więcej szczęścia niż rozumu.
A być może po prostu to, co oglądamy przez 2/3 sezonu to mniej więcej realny poziom ekipy maestro Jopa - dlatego dzisiaj remis będzie sukcesem. I to jest wynik, który zadowoliłby obie drużyny.
|
Co?!
Cztery punkty w dwóch meczach, w tym po "Holliday on Ice" z Pogonią, gdzie i tak byliśmy lepsi przez większość meczu. Cztery bramki strzelone, dwie stracone, gdzie cztery punkty nas w zupełności urządzają, zwłaszcza z zespołem który ma nóż na gardle i takim, który sam bardzo mocno walczy o awans. Gdyby to to był jakiś wiejski klubik lokalnego biznesmena to pewnie sam byś go dawał jako przykład do Wisły jak się robi awans.
Jak zwykle mocny rozjazd z rzeczywistością. Sugeruję spojrzeć w tabelę, bo ten sezon zdecydowanie różni się od pozostałych tym że nie odrabiamy gigantycznej straty spowodowanej masowym rozdawnictwem punktów z drużynami które niekoniecznie się utrzymają. Prawdziwa walka na noże zwykle zaczyna się w połowie rundy rewanżowej. Przyjdą kartki, kontuzje, niektóre zespoły będą zdesperowane...
Dwa lata temu z Tychami byłby frajerski remis, a z Pogonią - ewidentna porażka. Teraz w obu meczach pozytywny wynik.
To co napiszę pewnie Cię zmartwi, ale dzisiejszy wynik nie ma dużego znaczenia. Znaczy, jak wygramy to rywale będą jeszcze dalej i będą mieli jeszcze mniej meczy żeby skrócić dystans, ale kluczowe będą punkty ze środkiem i dołem tabeli. Wieczysta to bardziej kwestia prestiżowa dla Kwietnia i Królewskiego.