|
Kilka dni temu jak napisałem, że płacimy na poziomie średniego klubu ekstraklasy (dałem znak zapytania bo nie wiedziałem dokładnie jak to wygląda) to mnie sprostował Karherop i niezastąpiony lesiu.
Nie wiem skąd Ty Karherop bierzesz info ale chyba masz jakieś złe źródła. Za obecny sezon nie ma chyba oficjalnych danych ale są za poprzedni więc można ze 100 procentową pewnością porównać się do innych klubów w Polsce.
chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://grantthornton.pl/wp-content/uploads/2025/10/Fiannsowa-pierwsza-liga-2024-2025-Grant-Thornton.pdf
chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://grantthornton.pl/wp-content/uploads/2025/09/Finansowa-Ekstraklasa-sezon-2024-2025-Grant-Thornton.pdf
Strona 19 oraz 21. Struktura wynagrodzeń
Wynagrodzenia na I drużynę. Jesteśmy 15 najlepiej płacącym klubem w Polsce. Ok, 14 drużyn w ekstraklasie płaci lepiej także nie jesteśmy jak średnio płacący tam ale do pięciu klubów brakuje nam 1-3 mln. A poza naszym zasięgiem czyli powyżej 24 mln (bo tyle myślę, że będziemy płacić niedługo) to jest 7 klubów. Biorąc pod uwagę, że gramy ligę niżej i nawet w przypadku awansu i nie powiększania kadry, pensje pójdą do góry (podwyżki za awans) oraz majac na uwadze sam fakt, że piłkarze muszą wymagać obecnie mniej niż w ekstraklasie to na prawdę blisko tej średniej jesteśmy.
W 1 lidze płaciliśmy o 1/3 więcej niż drugi klub za nami, od większości płacimy praktycznie 2/3 lub połowę więcej.
Kolejne fajne statystyki. Koszty prowadzenia II drużyny i młodzieży:
W I lidze jesteśmy 3, ale już reszta właściwie ma koszty minimalne, tj połowę mniej od nas albo właściwie prawie że zerowe koszty.
Licząc z ekstraklasą to jesteśmy 10 klubem w Polsce pod tym względem. Mniej płaci Lech... Podobnie płaci Jagiellonia. Nie wiem jak i co tu jest dokładnie liczone ale dziwnie to wygląda...Wiele klubów ekstraklasy się chowa przy nas w tej statystyce mając połowę mniejsze koszty - Górnik Zabrze, Pogoń albo koszty prawie zerowe - Lechia, Radomiak, GKS.
Także bliżej prawdy jest to, że część kosztów I drużyny wrzuciliśmy do II. I wtedy licząc koszty wynagrodzeń I i II drużyny łącznie, to już praktycznie jesteśmy na 10 miejscu w ekstraklasie. Dokładnie to jest miejsce 13 ale do 10 traciliśmy 2,5 mln, a do 8 miejsca 4,3 mln. Także znowu, jeśli awansujemy to te koszty już zapewne by były na poziomie miejsca 8.
No raczej 9 bo Widzew jest nizej od nas w tamtym sezonie ale teraz pewnie juz zaszalał bardziej.
I ostatnia statystyka ciekawa, koszty administracji. W I lidze nikt się do nas nie umywa nawet pod tym względem.
Na poziomie całego kraju jesteśmy na 8 miejscu z czego dwie drużyny przed nami wydają tutaj po 20-140 tys zł więcej. Także praktycznie 6 miejsce.
Licząc łącznie, wydaliśmy 30 mln na to wszystko, o 10 mln więcej niż drugi klub w I lidze Później różnica już jest praktycznie trochę ponad lub poniżej dwukrotnej, nami a top8 I ligi.
A patrząc na ekstraklasę to jesteśmy na 11 miejscu, tracąc do 9 miejsca 1 mln zł. Z kolei 11 miejsce traci do nas 3 mln. A zespoły z końca czyli powiedzmy takiej finansowej strefy spadkowej po prawie 10 mln.
Bilans transferowy:
Żeby nie było, że np inne kluby marnują kasę na transfery, a my to nic nie wydajemy więc ten bilans wynagrodzenia + transfery pokaże prawdę o finansach. Tu też pudło. Na duży minus w bilansie transferowym wyszła Legia. 4-5 mln straciła Lechia i Katowice. Część ekstraklasy to jest bilans bliski zeru albo zarobione kilka mln
W I lidze zarobiła Miedź, Arka i ŁKS, reszta to praktycznie na zero jest, najwięcej na minus Pogoń Siedlce - 70 tys zł.
Także tu też nie jest że kluby topią kasę na wydatki transferowe i generują inne koszty niż wynagrodzenia.
Bilans z dnia meczowego po uwzględnieniu wydatków na organizacje meczu.
Mamy 7,5 mln na czysto. To jest 6 wynik w kraju. Do 4 wyniku tracimy 2 mln a z kolei 7 wynik w kraju traci do nas 3,3 mln. Połowa klubów ekstraklasy na tym nie zarabia prawie wcale (1 mln i mniej), Puszcza nawet dołożyła 2,33 mln. W I lidz jest jeszcze gorzej. Płock dołożył prawie 4 mln zł. Zabrze dołożyło 400 tys, Sląsk zarobił 150 tys a Lechia 3 mln z hakiem.
I tu można rozwiać kolejne mity Zaskrońca:
1. na dniu meczowym nie zarabiamy. Jest wręcz odwrotnie, to dla nas kilka mln więcej niż konkurencja, szczególnie ta I ligowa
2. My to musimy płacić za stadion. Spoko, musimy płacić a i tak zarabiamy na tym dodatkowe kilka mln
3. Inne kluby dostają kasę od miasta a my nie i mamy trudniej. Spoko, mamy trudniej ale tu mamy 7-11 mln więcej niż wyżej podane kluby więc nawet jak dostaną 10 baniek od miasta to jednak ten bilans nie jest już taki niekorzystny dla nas.
4. Mając jedną z topowych frekwencji w kraju łatwiej nam również o sponsorów więc tu zapewne też zarabiamy w porównaniu do klubów co się utrzymują z miasta.
Mamy 10 miejsce w kraju co do przychodów klubu. Nawet odliczając te kilka mln z pucharów to pewnie wylądujemy na 12 miejscu.
Podsumowując, w Wiśle pieniądze są przepalane. Wydajemy krocie na kontrakty i administracje, nie zarabiamy z transferów jak wiele innych klubów. Wydajemy na wszystko dużo, tak się rozwijamy i mamy takie strategie na wszystko, a na koniec i tak bulimy kasę na kontrakty bo inaczej nie umiemy stworzyć przewagi nad resztą I ligi co do poziomu sportowego.
Właściwie na każdym polu mamy łatwiej niż więszość klubów ekstraklasy, a mimo to tkwimy w I lidze. Mamy bazę kibiców i duże przychody z tego tytułu. Nie mamy jedynie kasy z praw tv ekstraklasowej i mimo, że to duży zastrzyk gotówki to jednak i tak przychody mamy wyższe niż połowa ekstraklasy. Mimo tego dopiero w tym sezonie jesteśmy liderem I ligi, i mimo tego, żeby coś pokazać w I lidze to musimy wydawać na wynagrodzenia i prowadzenie klubu na poziomie średniaka ekstraklasy. Innym klubom pomaga miasto ale inne kluby z kolei cierpią na braku kibiców i kasy z dnia meczowego.
Królewski zawsze znajdzie sobie wymówki ale prawda jest taka, że na statystyki patrzy wybiórczo, tam gdzie mu to pasuje.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|