Nie wiem dlaczego Jop podał nieaktualne info, ale to zrobił, bo do rozmów z Baniowskim zgodnie z medialnym przekazem wrócono przed kontuzją Bozica. A Jop palnął bzdurę już po meczu. Kto wie czy głównym decydującym o zostawieniu Baniowskiego w Krakowie nie był właśnie Jop i tak się zafiksował, że trudno mu było dopuścić do siebie, że młody jednak umowę przedłuży.