krysztal napisał(a):

|
Czyli dwa mecze w rezerwach to była degradacja ale treningi przy minusowych temperaturach w Myślenicach zamiast ciepłej Turcji już Baniowskiemu nie przeszkadzają.Jest w tym sens....
|
Trenuje bo ma kontrakt i musi się z niego wywiązać z tego też powodu gra w rezerwach kiedy trener go tam wyśle. Jedno i drugie to degradacja to raczej oczywiste. Ale oczywiście dla piłkarza na dorobku normalna.
Użyłem adekwatnego określenia degradacja, bo ktoś tu przekonywał, że dwa mecze w rezerwach to była szansa pokazania się.
Natomiast jeżeli chodzi o urazy, dość liczne w jego przypadku, na pewno nie jest to argument świadczący na jego korzyść.