Jaroo1 napisał(a):

(...)
Bo Jop sobie zjebie nie daje na głowę wejść i twardo trzyma zasady w drużynie. Nawet jak ich zajechał przez całą rundę i na koniec wyniki siadły, to kolejny sezon u Jopa każdy wie co ma grać, jaką ma rolę i na co sobie można pozwolić. Szczeniaka trzymał krótko, tak samo jak Igbekeme, który myślał, że jest królem w Wiśle więc jak już wrócił z podkulonym ogonem po swoim nieudanym odejściu, to najpierw grał ogony i musiał złapać na prawdę dobrą formę żeby móc grać w 1 składzie. Letkiewicza z tego co można wyczytać, też utemperował.(...).
|
Miejmy nadzieję, że tu masz rację