Wyświetl pojedynczy post
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#98116
Stary 16.01.2026, 10:43
To jest bardziej szansa dla Baniowskiego, by przemyślał temat, czy chce podjąć rywalizację i wykorzystać kontuzję Bozicia niż interes Wisły, by jeszcze raz wznowić negocjacje. To przed Filipem perspektywa kilku miesięcy w rezerwach (pytanie, czy i tam będzie piłkarzem pierwszego wyboru, czy jednak w klubie postawią na innych w myśl dbania o rozwój "swoich" piłkarzy). A dla Wisły strata na już - żadna.


Wisła nie zagwarantuje mu minut w kontrakcie - zamiast tego poszuka doświadczonego piłkarza do pierwszego składu.


Niestety, piłkarz też potrzebuje trochę szczęścia w rozwoju kariery.


Baniowski miał udany okres przygotowawczy rok temu - od razu dostał kilkanaście minut w meczu ze Zniczem, kiedy musieliśmy gonić wynik, więc nie było to wpuszczenie gościa, by sobie złapał minuty, tylko trener wierzył, że jest w stanie pomóc zdobyć punkty. Zaraz potem złapał kontuzję, po wyleczeniu której od razu złapał kolejną w meczu rezerw.


Następnie Baniowski ma udany okres przygotowawczy latem. Do meczu sparingowego ze Slovanem wydaje się, że zacznie sezon jako piłkarz podstawowego składu. W ostatnim sparingu przed rundą jesienną to jednak Kuziemka wychodzi na mecz z Ruchem i gra bardzo dobrze. Kuziemka wywalczył sobie pierwszy skład i zjechał z formą dopiero w ostatnich kilku kolejkach.


Baniowski dostał po kilkanaście minut w dwóch pierwszych meczach. Kolejne dwa mecze były na styku i już szansy nie dostał, po czym złapał kolejną kontuzję. Dostał szansę z Wieczystą (i to był jego konkretny - choć krótki - występ, którym dał się zapamiętać), Ruchem i Puszczą. Później nie było już meczów z kilkubramkową przewagą, by móc wpuścić młodego do ogrania, a w rezerwach również niczym się nie wyróżnił (w przeciwieństwie np. do Staszaka, który z młodych był największym pechowcem, bo trafił na największą rywalizację).


Rok czasu, trzy kilkutygodniowe przerwy spowodowane urazami.


Wzrost 171cm, więc jest krótkonogi i pomimo tego, że siły działające na strukturę są zaczepione na krótkich dźwigniach, to jednak łapie kontuzje. Dodatkowo swoją grę opiera na dynamicznych zmianach kierunków i tempa biegu, co zwiększa obciążenia mięśni ścięgien więzadeł i stawów. Zwłaszcza w płaszczyźnie czołowej, co potwierdzają wcześniejsze urazy stawu skokowego. I o dziwo w wieku 18 lat już się wysypuje - strach myśleć, co będzie, gdy osiągnie wiek Bozicia.
Odpowiedz cytując