krysztal napisał(a):

Jak był traktowany Omić?O czym ty znowu piszesz?
Jeszcze raz.Ervin dołączył do klubu w okolicach 6 kolejki.Z Łęczną,Wieczystą grał z doliczonym czasem po około 30 minut.Z ruchem wbrew pozorom też bo pojawił się na boisku w 73 minucie ale mecz trwał prawie 100.Do tego 3 pełne mecze w pucharze w otoczeniu piłkarzy grających pierwsze skrzypce w lidze.
Skoro jednak wyśmiewasz tak tą szansę którą Baniowski dostał w rezerwach to powiedz w takim razie po co są te rezerwy?
|
Fakt że liczysz Omicowi doliczony czas

kończy dyskusję.
Był traktowany tak jak Bozic i Baniowski czyli wpuszczany od wielkiego dzwonu na ogony.
W PP ci piłkarze którzy grają pierwsze skrzypce, to w którym meczu zagrali tak jak w lidze? W żadnym, bo w PP graliśmy z ogórami i graliśmy jak ogóry. W dodatku na kartofliskach. PP w tym roku to była pańszczyzna.
A rezerwy są po to żeby młodzi dzięki nim wchodzili w seniorską piłkę. A rekonwalescenci mieli gdzie nabierać siły i ogrania. Skoro Baniowski trenował z pierwszą drużyną od dawna to gra w rezerwach była dla niego degradacją, a nie szansą na pokazanie się. Bo pokazywać się to chciałby na poziomie 1 a nie 3 ligi. Tyle że Jop nie pozwolił mu na to wpuszczając go na końcówki raz na ruski rok.
A tekst Jopa z wczoraj, który zapytany o Baniowskiego. Palnął, że Filip jasno określił że nie wiąże przyszłości z Wisłą. Wiele mówi o ich relacji i pozwala przypuszczać, że brak gry Baniowskiego nie wynikał jedynie z aktualnej formy.
leszekpw napisał(a):

|
Ale rozprawiacie jakby to był Messi. Niech wyp...i krzyz na drogę.
|
Messi nie messi, nie dostał realnej szansy chociaż okazji było wiele, tylko to jest problemem dla mnie. Za niedługo się okaże czy sie do czegoś nadaje. Ale juz nie u nas.