wolfy napisał(a):

|
Na pewno trener się na niego uwziął.
|
Akurat styl życia Hiszpanow a Japonczykow jest tak różny, że nic by mnie w tym przypadku nie zdziwilo. Kibice Widzewa (ci mniej zyczliwi Jordimu) wskazywali na zamykanie sie w sobie i problemy natury psychicznej.
Natomiast po tym jak przychodzili do nas pol roku bez grania Mula, Junca czy Tachu, można liczyć że i on sie szybko odgruzuje. Na szczęście nie ma bogatej historii kontuzji.
Na papierze w tym transferze sie bardzo duzo zgadza. Nawet to że grał z Rodado jest jakims atutem.
Edit:
Na dziś pytanie zasadnicze: czy nasza kadra jest zamknięta czy w obliczu kontuzji (?) Bozicia i "rozwodzie" z Baniowskim praktycznie staje sie konieczne ściągnięcie skrzydłowego.
Chyba że kontuzja Bozicia okaze sie mocnym zbiciem i tylko krwiakiem.