Karherop napisał(a):

Na szczęście wczoraj JK nie wykluczyl wypożyczeń.
Ale ogólnie ta saga z napastnikiem jest slaba. Przedstawia sie Wisle jako klub z mocna 9, tyle czy to jedyny taki w Polsce? 3na4 kluby maja liderów/mocnych graczy na bądź co bądź kluczowej pozycji i praktycznie każdy ma zmiennika (gorszego lub lepszego), ktory z gory wiadomo że złapie mniej minut, ale złapie. Sytuacja w Wiśle nie jest ani ekstremalna, ani wyjątkowa.
Na pewno zasłanianie sie tym argumentem jest jedynie mydleniem oczu.
|
Nie rozumiem - i piszę to bez złośliwości. Przecież my też mamy zmienników - lepszych czy gorszych. Nawet jakieś gole strzelili.
Niewiele klubów ma zawodników z pozycją Rodado, który gra wszystko od deski do deski (co moim zdaniem jest błędem Jopa).
No i niestey, ja już pisałem wielokrotnie że napastnicy, zwłaszcza wysocy, to towar premium. My grzebiemy po outletach. Więc jeśli ktoś serio rozpatrywał Zjawińskiego, który ma wszystkie karty na ręku i bardzo dobre liczby ostatnio...
As napisał(a):

Kiedy tu przychodzili to nie mielismy awansu na wyciagniecie reki, ci zawodnicy przychodzili rywalizowac w 1 lidze i faktycznie po awansie kilku odejdzie.
Natomiast logicznym jest, ze klub chce w tym momencie sciagac zawodnikow pod Ekstraklase. Bo w sumie po uj placic transferowe prowizje agentom, oplaty do PZPNu, jakis szmal za podpis etc chlopu, ktory w w czerwcu odejdzie a w lipcu czy sierpniu robic te oplaty jeszcze raz, tym razem na chlopa pod ekstraklase.
Zdaje mi sie, ze awans jest spokojnie do zrobienia tym skladem co jest i nikt w klubie nie bedzie sie zylowal zeby teraz kogos koniecznie sciagnac szczegolnie, ze okienko zimowe jest troche do dupy.
|
Dokładnie. Nie zgodzę się że napastnik musi być już w tym okienku, zwłaszcza że sytuacja finansowa jest jaka jest.