wolfy napisał(a):

|
Napisałeś bardzo dużo, ale nic nie wniosłeś do dyskusji.
|
To zdanie idealnie opisuje Twoją forumową tworczość.
Może żaden dotychczasowy trener nie dał nigdy Omicia na pozycję ofensywnego pomocnika, ale wg Ciebie to jest ofensywny pomocnik i basta. Argument krytyczny "bo tak sądzę". A myli się całe płkarskie otoczenie, a przede wszystkim trenerzy Omicia.
A akurat gra środkowego pomocnika na pozycji środkowego obrońcy świadczy o tym, że ma wystarczająco dobre warunki fizyczne, by powalczyć z napastnikami rywala. O ile dobrze pamiętam, Carbo z konieczności zagrał przez chwilę z GKS Katowice jako środkowy obrońca (zdobył nawet bramkę) - ale jego gry nie ocenie, bo nie dotrwałem do końca pamiętnego meczu.
Odpowiem Ci cierpliwie, jak pogubionemu dziecku - Omić nie ma predyspozycji do gry jako ofensywny pomocnik, tak jak Colley czy Kutwa na pozycji defensywnego pomocnika - tu się w pełni zgadzamy. Po rundzie jesienniej wiemy, ze z Colleya byłby również wybitnie słaby boczny obrońca. Dobry strzał z dystansu - jedyna objawiona zaleta Omicia - może być również praktykowana, gdy Austriak zagra na swojej nominalnej pozycji.
Na 10tce z braku zmiennika dla Ertlthalera grał jednorazowo Igbekeme i pod koniec sezonu Duda. I choć uważam, że wystawianie Dudy na 10tce obecnie bardziej pomaga mu w rozwoju niż wzmacnia naszą drużynę, to i tak o wiele bardziej pasuje na tej pozycji od Omicia.
Omić jak do tej pory pokazał, że nie radzi sobie w grze pod presją przeciwnika - w krótkim okresie, jaki spędził na boisku, zanotował już kilka groźnych strat, gdy zbyt długo trzymał piłkę (jedna była akurat dużym błędem bramkarza). W rozegraniu prezentował maksymalnie poziom Carbo - nie zapewnia takiej płynnosci akcji jak Igbekeme czy Duda. Ale to wciąż młody chłopak i w przeciwieństwie do Ciebie nie będę go skreślał, bo wiem, że ciężką pracą może się rozwinąć. I to nawet nie na swojej pozycji.
Carbo jest bardzo dobrym (na warunki 1. ligowe), eleganckim defensywnym pomocnikiem. Nie jest to typowa szóstka przecinak. Nie jest to gość, który fizycznie pożera swoich rywali - zdarzały się mecze, gdy trafiał na silniejszych. Ale ma długie, silne - choć chude jak patyki - nogi i dzieki inteligencji boiskowej umie z nich skorzystać. Jakbyś porównywał Omicia do gości typu Sobolewski/Cantoro, to nikt by się nie sprzeczał, ale peszek chciał, że ubzdurałeś sobie znajdowanie różnic w parze bardzo podobnych do siebie zawodników.
p.s. Poniekąd rozumiem Twój zabieg w udowanianiu całemu foeum swojej oryginalnej tezy - Omic słabo wyglądał na pozycji 6/8, ale tego nie możesz napisać wprost. Za to możesz napisać, że to jest ofensywny pomocnik, a od rundy wiosennej zacząć z kolegą smapować forum atakami w kierunku Jopa, jak to ten nieudacznik nie potrafi wykorzystać potencjału zawodnika i wystawia go na niewłaściwą pozycję, chociaż wszyscy widzą, że to jest ofensywny pomocnik.