Pamięć mnie nie myliła. Odgrzebałem wywiad z listopada 2019 r., jakiego mi, jeszcze dla Interii, i red. Krzysztofowi Kawie, który pracował wówczas w "Dzienniku Polskim" udzielił Tomasz Jażdżyński, ówczesny przewodniczący Rady Nadzorczej Wisły SA.
- Sprzedaż piłkarskich pamiątek i gadżetów to jedno z ważnych źródeł utrzymania i
uważamy, że powinien z niego korzystać ten, kto ponosi koszty utrzymania drużyn piłkarskich, czyli spółka akcyjna. Nie da się tego efektywnie zorganizować, gdy uprawnienia mają dwa podmioty. Całkiem niedawno życie przyniosło jaskrawy tego przykład. Planowaliśmy w drugim półroczu akcję podobną do "Linii życia", która przyniosła nam duży zysk. Postanowiliśmy ją oprzeć na pomyśle kibiców na koszulkę retro Henryka Reymana. Nauczeni doświadczeniami z wiosny chcieliśmy to przeprowadzić bardzo porządnie - najpierw został ogłoszony konkurs na projekt wśród kibiców, wybierano wśród trzech projektów, potem był wybór wykonawcy, sprawdzaliśmy materiał. Zanim zdążyliśmy przeprowadzić całą tę skomplikowaną operację w sklepie TS Wisła pojawiły się koszulki retro. Zrobione ze standardowych koszulek jednego z producentów, z naklejoną białą gwiazdą – podkreślał Tomasz Jażdżyński.
https://www.polsatsport.pl/wiadomosc...wa-to-plagiat/