|
A mi się wydaje, że Wisła od dawna ma taką politykę i opinie że na graczach nie zarba ja lub zarabia za mało. Nie umiemy wyczuć momentu kiedy sprzedać piłkarza żeby za niego wyciągnąć jak najwięcej a później jego poziom spada i nie wyciągamy nic. Ale to się wiąże z tym że nie ma ani szkolenia ani scautingu od dawna. De facto jak się nie opłaca sprzedawać że małe czy średnie pieniądze no Krzyżanowskiego, myślę że oferta 2-3 mln powinna być nie do odrzucenia, a nie opłaca się za 1 mln bo wiele to nie zmieni a pozbędziemy się gracza na jakimś tam poziomie, którego nie będziemy umieli zastąpić. To samo z Rodado, sprzedać jego za 2-3 mln to tak w skrócie zapewne pozbycie się 50 procent siły w ataku, czy za takie pieniądze warto? Myślę że tak średnio warto.
Tu już przez trzy lata powinno być pięciu kandydatów na miejsce Rodado i sprzedaż go w międzyczasie. No ale stać nas jedynie na Nikajow, przepłaconych Zwolinskich czy Sobczaka.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|