As napisał(a):

Akurat to że Moore dostał akcje za podjęcie pracy to nie jest nic niezwykłego. Wiele firm jako benefit dla C-level managerów daje stock options.
Kumpel robi w miedzynarodowym korpo i może roczny bonus wziąć w akcjach firmy zamiast pieniędzy.
|
Do tego co podkreślano głośno: Moore podpisal umowę o doradztwo na 2 lata. Intratne szczegóły utajniono.
Kto wie, czy głównym celem Moora w Wiśle jest w ciagu max 2 lat jest właśnie przyprowadzenie grubej ryby i sprzedaż swoich akcji wraz z objeciem wiekszego pakietu przez nowego inwestora.
Nie majac akcji Moore działałby sobie społecznie lub za wirtualna prowizje. To raczej nie jest ten typ biznesmena któryby w to wszedł.