Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9151
Stary 30.12.2025, 22:12
Adasss napisał(a):Wyświetl post
Ale to raczej nie chodzi o zasady, a ocenianie względem podmiotów tego samego rodzaju. Mam wrażenie, że Twoje spojrzenie w kwestii rozpatrywania kondycji finansowej klubu wynika z tego, że starasz się oceniać go tak, jak każdą inną firmę. A umówmy się, kluby piłkarskie (czy ogólnie sportowe) działają jednak w dużej mierze na innych zasadach i w innym otoczeniu niż typowa firma. Czyli próbujesz usilnie porównywać jabłka z pomarańczami (tzn. są cechy wspólne i są też zasadnicze różnice).
Są pewne mechanizmy, które są wspólne dla wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie gospodarczym. Nie tylko klubów piłkarskich, nawet nie tylko firm. Jedną z takich zasad jest to, że albo cię stać na płacenie swoich długów, albo nie. Albo płacisz w terminie, albo nie. Albo masz więcej majątku na pokrycie swoich długów, albo nie. Albo zarabiasz na tym co robisz, albo tracisz. Albo masz zdolność kredytową i dostaniesz kredyt, albo nie dostaniesz i kredytu nie dostaniesz i musisz szukać na mieście, żeby ci ktoś pożyczył. Albo płacisz za zakupy, albo robisz zakupy "na zeszyt". To są takie uniwersalne rzeczy w gospodarce.

A kluby piłkarskie działają w tej samej rzeczywistości, nie mają magicznej odporności na upadłość (ba, przez regulacje związkowe pozwalające na odcięcie się od długów i przejęcie "tradycji", żeby pod tą samą nazwą podpiąć się pod nazwę historię klubu upadają nawet chętniej niż normalne firmy), nie mają magicznych ustępów w prawie upadłościowym, cywilnym czy karnym, że "nie dotyczy klubów piłkarskich".

Więc taki klub piłkarski też może być w stanie dobry, może też być w bardzo złym, dokładnie tak, jak zarówno jabłka, jak i pomarańcze mogą się psuć. Nie ma tak, że jak się jabłko psuje, to kiedy niektóre inne jabłka też się psują, to nagle stwierdzimy, że w sumie to wcale się nie psuje
Odpowiedz cytując