MaLk napisał(a):

Widzę, że Kolega postanowił pobawić się w zabawę "powiedz, że nie znasz się na finansach spółek nie mówiąc, że nie znasz się na finansach spółek", ale co zrobić...
Zobowiązania długoterminowe o wysokości niewiele przekraczającej roczne przychody związane z inwestycją w rentowny stadion, który jest ich własnością.
Przekładając to na język zrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego to mniej więcej tak, jakbyś stwierdził, że bankrutem jest ten, kto wziął 150 tys. zł kredyt na remont mieszkania wartego milion złotych, rata kredytu wynosi jakieś 1 tys. zł, a właściciel zarabia na samym wynajmie miesięcznie dwa-trzy razy tyle. No ale ma duży kredyt, a wiadomo, że duże kredyty robią wrażenie.
Naprawdę, wybrałeś bardzo zły przykład - Real Madryt miał swoje kiepskie chwile, kiedy nawet miasto im pomagało ratując budżet, ale na tę chwilę to jeden z najlepiej finansowo ogarniętych, samowystarczalnych, rentownych i płynnych klubów piłkarskich na świecie.
Co innego oczywiście Barcelona...
A czy ja gdzieś napisałem, że Barcelona to zły przykład? Barcelona to akurat dobry przykład, może nie na bankruta, ale na klub, który jest w sporych tarapatach finansowych - efekt zarządzania przez nieodpowiedzialnych ludzi w ostatnich latach, życia na kredyt i zaciągania zobowiązań, na które klubu nie było stać.
To, o czym piszesz, to akurat dokładne zaprzeczenie idei spółki kapitałowej, zwłaszcza spółki akcyjnej. Tam się wkłada pieniądze do osobnego podmiotu prawnego po to, aby NIE pokrywać jego długów.
W stowarzyszeniach natomiast jak najbardziej, chodzi o to, żeby członkowie dokładali tam swój wkład - pieniądze (składki) czy pracę.
Dlatego od zawsze twierdzę, że wtłoczenie klubów w obowiązkową formę spółek kapitałowych jest sprzeczne z ich naturą. Ale skoro to zrobiono, to z całym dobrodziejstwem inwentarza trzeba uznać skutki.
|
Rozwijając nieco wątek Realu (lubię ten klub i czasem czytam newsy).
Real ma nawet 2 kredyty o łącznej wartości jak napisałeś na 30 lat czyli spłacają co roku 60+ baniek.
Przychód w ostatnim sprawozdaniu rocznym: 1,2 mld euro, zysk netto bodaj kilkanaście baniek.
Planowany przychód za kolejny rok: 1,28 mld euro.
Gdzie tu kolego pepe widać problemy finansowe?