|
Dobrze, że coś tam realnego (a nie długu historycznego) wreszcie umorzył, ale dyskusja w tym temacie bez wiedzy ile z tego jest umorzone, ile konwertowane, a przede wszystkim ile w tym stanowią odsetki od pożyczek naprawdę nie ma sensu.
Gdybym miał strzelać, to - czytając komunikat między wierszami - podejrzewam, że ponad połowa z tego pakietu to formalnie narosłe odsetki, które poszły na konwersję zapewniając Królewskiemu utrzymanie pakietu +50%. Problem z taką operacją jest tylko jeden - to nie byłyby w żadnej mierze pieniądze, które rzeczywiście kiedykolwiek pojawiły się na koncie Wisły i posłużyły do zapłaty czegokolwiek. Zabieg księgowo-marketingowy.
Oczywiście mogę się mylić.
|