FraMat napisał(a):

|
Oczywiście, Markus odpowie, że za każdym razem zastrzegał się, że to klub musi zdecydować, ale to Markus wskazywał, że Omrani został sprowadzony do Wisły dlatego, że "w przeszłości prezentował wysoki poziom"
|
To jest cudowne.

Poprosiłem wcześniej:
Kiedy ja niby napisałem, że Omrani został sprowadzony do Wisły dlatego, że "w przeszłości prezentował wysoki poziom"? Daj cytat. Konkretny. Nie twoje "wiem doskonale, że nie tymi słowami" i nie te twoje pseudo-dialogi jak z kabaretu.
I co zrobiłi Fra Mat? Wrzucił kilkanaście moich starych wypowiedzi, z których - uwaga - żadna nie neguje podstawowej prawdy, że Omrani trafił do Wisły
tylko dlatego, że był zaproponowany przez menedżera na wyjątkowo niskim kontrakcie, w kryzysie, bez jakiegokolwiek związku z jego ówczesną formą i bez jakiejkolwiek wcześniejszej obserwacji przez Wisłę.
Absolutnie nie dlatego. że kiedyś w Rumunii był gwiazdą, którą Wisła sobie upatrzyła i wybrała wcześniej.
Czyli dokładnie odwrotnie niż próbujesz wmówić:
nie dlatego, że "w przeszłości był dobry", tylko dlatego, że wtedy był przeraźliwie tani i akurat leżał na wycieraczce. To jest sedno różnicy - i to właśnie odróżnia casus Omraniego od Omica, którego klub realnie chciał, obserwował, sprowadzał pod rolę, a nie "bo cena jak za paczkę chipsów".
Co więcej:
ani jeden z tych przywołanych cytatów nie ma zastosowania do Omica, bo są to całkowicie różni ludzie w całkowicie różnych punktach kariery . W żadnym nie pisałem "to samo o Omranim co o Omicu" - ani dosłownie, ani "w domyśle", ani w tej twojej wersji "wiem lepiej co miałeś na myśli". Ba, niemal każdy cytat, który wkleiłeś, ma jasno określone konkretne warunki, zastrzeżenia: "jeśli", "o ile", "jeżeli się odbuduje", "warto sprawdzić" itd.
Nigdzie nie ma mojego stempla: "to na pewno będzie dobry transfer, bo kiedyś grał dobrze".
I teraz najlepsze, FraMat: twoje podejście to nie jest żadna "dyskusja", tylko polowanie na frazę. Ty nie analizujesz meritum (powód transferu, kontekst, warunki kontraktu, proces decyzyjny klubu), tylko bierzesz słowo-klucz i próbujesz nim wcisnąć ludziom gotową narrację: "aha, powiedział kiedyś X, więc teraz mówi to samo o Y". To jest argumentacja na poziomie szkolnego "mam cię!", tyle że bez "mam" i bez "cię".
Bo jak ktoś ma choćby odrobinę uczciwości intelektualnej, to widzi, że różnica między "tani, zaproponowany, ryzyko" a "profil obserwowany i realnie chciany" jest jak między transferem a wyprzedażą z kosza przy kasie. Ty próbujesz to spłaszczyć do jednego hasła, bo wtedy łatwiej ci robić teatrzyk z "odwracania kota ogonem". Tyle że to nie ja odwracam kota - to ty najpierw doklejasz mu ogon z papieru, a potem krzyczysz, że ktoś go zmienił.
Więc powiem krótko: błaźnisz się dalej, bo myślisz, że znalazłeś "potwierdzenie" swojej nowej fabularnej wizji

- a wykazałeś tylko jedno: że nie pisałem o Omicu tego samego co o Omranim. Nic ci się tutaj nie pokrywa. To dalej są zupełnie różni ludzie i różne sytuacje.
Ponadto wspaniale wykazałeś, że zdanie
"to Markus wskazywał, że Omrani został sprowadzony do Wisły dlatego, że "w przeszłości prezentował wysoki poziom" jest kompletną brednią i konfabulacją , bo został sprowadzony dlatego, że był tani i w związku z tym klub niewiele ryzykował, a Królewski dodatkowo chciał zrobić przysługę menadżerowi Rodado, o czym jasno pisałem. Cała reszta to twoje rozpaczliwe zaklinanie rzeczywistości i podciąganie jej pod to, co po raz kolejny chlapnąłeś jak niegdyś przy tworzeniu fabuły na podstawie jednego ujęcia kamery.
Bardzo dziękuję za ten autogol.
