wolfy napisał(a):
|
To nie jest odmienne stanowisko, po prostu nie jesteś dość bystry żeby zrozumieć że piszę o różnych rzeczach. Delikatnie rzecz ujmując.
|
Wiesz co, już lepiej tłumaczył się ostatnio Tusk jak złapali na opowiadaniu bajek w sprawie pożyczki dla Ukrainy.
Czy to komplement dla ciebie czy wręcz przeciwnie to mnie to szczerze nie interesuje.
wolfy napisał(a):
|
W pierwszym poście pisałem że Królewski robi to samo co Cupiał w kwestii inwestowania w klub (z podobnym skutkiem - nikt mu tego nigdy nie zrefunduje), a w drugim - jakie może mieć powody żeby teraz tej pożyczki nie umarzać.
|
Kompletną bzdurą jest porównywanie pożyczek Cupała do pożyczek Prezeseka.
Cupiał realnie inwestował w Wisłę o czym świadczą realne sukcesy. Te pieniądze szły na wzrost poziomu sportowego. Co do zasady, nigdy nie zakładał , że ta kasa wróci do niego.
Pożyczki traktował jako zabezpieczenie jego interesu w rozumieniu obawy o wrogie przejęcie klubu.
To były lata 90-te i takie zabezpieczenie w tamtej praktyce było jak najbardziej rozsądne.
A co do współczesności- Prezesek "na pewno" spodziewa się że nikt mu ich nie zrefunduje i jednocześnie mówi potencjalnym inwestorom -no musicie te pożyczki mi zwrócić. Tak, wszystko się kupy trzyma.
wolfy napisał(a):
|
A co on faktycznie obiecywał i komu to mnie szczerze nie interesuje.
|
Jasne, fakty sie nie liczą.
Tym bardziej niewygodne fakty.
Zupełnie mnie to w twoim przypadku nie dziwi.
wolfy napisał(a):
|
Fakt że Twoje fantazje o Kwietniu w Wiśle przez to są jeszcze mniej realne (a nigdy nie były specjalnie prawdopodobne) traktuję jako bonus. Spokojniej dzięki temu sypial po nocach że pożyczki Królewskiego trzymają Wojciechowskiego 2.0 z daleka od klubu.
|
Odpowiem ci w miarę grzecznie- co ty chłoptasiu wiesz...
A nazywanie Kwietnia Wojciechowskim 2.0 to przykład braku szacunku dla osoby przychylnej Wiśle.
Gratuluję fantazji- z Prezeskiem do sukcesów.