grogoriogreg napisał(a):

I ten bełkot niestety jest kluczowym argumentem zwolenników rotowania skladu.
Jeśli zawodnik prezentuje się beznadziejnie, to nie powinien wychodzić na boisko.
Ale to dotyczy tylko Sukiennickiego*
|
Kolejny geniusz. Bełkotem jest jedynie negowanie wpływu regularnej gry w meczach o stawkę na formę i dyspozycje zawodników lub wyrokowanie, że ktoś nie nadawał się wcześniej do gry bez jakiejkolwiek wiedzy na temat jego ówczesnej rzeczywistej dyspozycji fizycznej i przy kompletnym ignorowaniu trzymania się przez Jopa jego własnej hierarchii.
A co do Józka i Sukiennickiego: ten ostatni nigdy nie grał w Wiśle na takim jakościowym poziomie do jakiego zdolny był Józek i nigdy tyle nie umiał na swojej pozycji ile on na swojej. Piłkarz zwykle nie zapomina swojego wyszkolenia.
Tyle w temacie tej jakże błyskotliwej riposty

Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"