|
Tu się trochę nie zgodzę. Zarówno Cupiał jak i Królewski korzystali/korzystają z tego samego forteluskarbowego związanego z dofinansowywaniem klubu - czyli pożyczek. Stąd ciągnący się do dziś dług historyczny po TF, stąd też zasypywanie aktualnych dziur kasą, która nigdy nie będzie Wisły, zawsze będzie pożyczona.
Sęk w tym, że Królewski jest na tyle dobrym czarodziejem, iż swoje pożyczki potrafi wkręcić opinii publicznej jako finansowanie, a nie udzielanie pożyczek. Za czasów Cupiała nie wiele osób znało różnice, teraz jest troszkę inaczej. Ba, jest zdecydowanie inaczej, bo Cupiał przynajmniej na początku realnie wpakował kasę w tworząca się SSA. Królewski (tak jak i Jażdzyński i Błaszczykowski), bezzwrotnie i bezinteresownie dali ok. 1 mln złotych, reszta to - i nikt tego nie zaklamie - pożyczki.
|