As napisał(a):

|
Napisalem, ze wierzyciel - o ile nie potrzebuje pieniedzy na tu i teraz - jest bardziej zaintersowany zarabianiem na odsetkach.
|
Trudno się z tym zgodzić.
Co do zasady, w praktyce gospodarczej zarabianiem na odsetkach trudnią się szerokorozumiane firmy finansowe.
Natomiast firmy, nazwijmy je, gospodarcze dążą do sprzedaży swoich produktów, towarów lub usług.
Z założenia oczekują swoich należności ze sprzedaży w określonym terminie płatności.
I powinny mocno pilnować spływu tychże należności.
Owszem, firma gospodarcza może mieć nadwyżki pieniądza ale wtedy raczej myśli o jakichś inwestycjach albo o wyplacie dywidendy.
Raczej wyjątkowo zdecyduje się na udzielenie świadomej pożyczki.
Prędzej pójdzie do banku założyć lokatę . Zapewne odsetki będą niższe ale ryzyko utraty kapitału praktycznie zerowe. I jeszcze w miarę szybka możliwość, w razie potrzeby, odmrożenia tego zasobu.
Jeśli firma gospodarcza zmuszona jest przekształcić swoją należność na pożyczkę, to w zdecydowanej większości, jest to działanie ratunkowe.
Wtedy przyjmują stanowisko - no cóż, trafiła nam się firma "krzak" , musimy albo zacząć egzekucję (wszyscy wiemy ile trwają postępowania sądowe), albo zacisnąć zęby i czekać bo inaczej możemy w ogóle kasy nie zobaczyć. Jeszcze jest możliwość sprzedaży za jakiś procent tego długu
I tak to działa, choć firma "krzak" na rynku ma określoną opinię.
Przykre jest, że musimy się zmagać z takim piętnem.
Z drugiej strony, przyznam, iż podziwiam Prezeska, że w tych ugodach/porozumieniach daje radę.
Pytanie tylko jak długo i jakim kosztem.