|
Są dwie kwestie, których niektórzy nie pojmują i bez tego nadal jedynym argumentem w dyskusji będzie.
ALE MAMY 10 PKT PRZEWAGI WIĘC JEST SUPER.
Pewnie, że jest super, ale w czterech ostatnich meczach wygraliśmy raz więc mogłoby być jeszcze lepiej, a nie jest. O wtopie w PP nie trzeba wspominać.
Kwestia pierwsza, zmiany w składzie czy przed meczem czy w jego trakcje, nie muszą i nie powinny być konsekwencją jedynie słabej postawy na boisku czy treningu. Mogą i powinny bywać efektem innej taktyki czy zwykłego zarządzania siłami poszczególnych zawodników. To jest tak oczywiste że głupio to tłumaczyć.
Kwestia druga, w szerokiej kadrze jest około 30 piłkarzy, nie po to żeby nie jeździć pustym autobusem, ale po to żeby w sytuacjach trudnych miał kto wejść na boisko. Sytuacje trudne to głównie kontuzje, ale też nagromadzenie meczów w krótkim terminie. Takie zarządzanie składem przez trenera żeby utrzymać poziom gry mimo wielu roszad w składzie to sedno prowadzenia drużyny. Jest liga jest PP są puchary. Taka jest rzeczywistość poważnego klubu. Jeżeli rozwiązaniem jest. "A to sobie odpadnijmy i będzie spokój" To jest to patologia. Podobnie jak nagłe wpuszczanie na boisko wszystkich co mało grali na byle jakie pozycje.
W obu kwestiach Jop nie dowozi i nie mam o to pretensji. Bo kiedy się miał nauczyć. Pretensje mam o to, że nie próbuje się uczyć tylko upiera się przy archaicznej formie prowadzenia drużyny, która może i na 1 ligę wystarczy, choć końcówka rodzi wątpliwości, ale na nic więcej nie ma szans.
Teraz jest temat napastnika, kto do nas przyjdzie wiedząc, że zagra góra 5 minut w meczu, albo kiedy Rodado w 5 kolejnych meczach zagra słabo. Bo w innych okolicznościach Jop zmian nie robi.
|