Drozd napisał(a):

No nie bardzo wszystko jedno, bo sam awans to jedna sprawa a budowanie zespołu to nie mniej ważny element. Co kogo obchodzi ilość punktów w roku kalendarzowym skoro w najważniejszym meczu była wtopa i decyzje średnio trafione.
Jop na początku rundy dostał porządny skład poważnie wzmocniony po kilku meczach. Niestety zupełnie nie potrafił tego potencjału harmonijnie wykorzystać. Taki Broda musiał w kilku meczach się skompromitować żeby Jop jakoś zareagował. Jak już ktoś wchodził do składu to musiał kilka meczów zagrać straszną padlinę żeby Jop zrobił cokolwiek.
Jak wcześniej pisałem nie chodzi o sam pierwszy skład, ale o dawanie szansy gry nawet po wejściu z ławki. U Jopa to jest jakaś paranoja. Dlaczego Baniowski nie wchodził za Kuziemkę, Dlaczego Krzyżanowski nie wchodził za Duarte, nawet Kasperczak wspominał że Krzyżanowski powinien mieć mniej zadań w obronie, dla Jopa to jest czarna magia. Dlaczego Kutwa nie mógł zmienić któregoś stopera? Dlaczego Omić zagrał może, ze 100 minut w sumie. O Bozicu nie wspominam.
To są wszystko decyzje Jopa, bo on widzi co się dzieje na treningach. Efekt? Połowa zajechana, druga połowa rozczarowana. Omica już chcą w Ruchu czy Tychach pewnie dlatego, że słaby.
|
Celne uwagi. Jop boi się robić zmiany jak diabeł święconej wody. Pierwszy skład to w dużej mierze samograj, a wprowadzając zmienników trzebaby ruszyć głową, a z taktyką u Jopizny na bakier.
A Omicia czy Bozicia już niektórzy tu by wytransferowali byle dalej. Włazodupowicze Jopiźnie w stylu s1mone, jaroo1,.karherop czy krysztal, framat.