Polonia nie sprzeda Zjawińskiego zimą - chyba że ktoś zapłaci 0.5mln euro
W lecie kończą się umowy wielu ogranym zawodnikom na poziomie 1. ligi.
A to jest nasz główny transferowy target - zawodnik bez kontraktu lub z wygasającą umową.
Sami zejdziemy z wielu kontraktów, więc Basha z Królewskim powinni od początku roku przystąpić do działania. Można tu postarać się o angaż 1-2 zawodników. Tak robiły m.in. Arka i Wisła Płock w sezonie, w którym wywalczyły awans. Tak robił również Górnik Zabrze, który latem dokonał hurtowych zakupów (jednak głównie z Ekstraklasy).
O kończących się umowach młodych piłkarzy Stali Rzeszów już kiedyś wspominałem. Połowa Ekstraklasy i większość drużyn 1. ligi o nich powalczy. Napastnicy Zjawiński, Adamski czy Podliński (ten ostatni najprędzej zgodziłby się na rolę jokera z nikłą szansę ma regularna grę) również byli wymieniani.
Kontrakty kończą się młodzieżowym reprezentantom: Bartlewiczowi z Chrobrego, czy bramkarzowi Bobkowi z ŁKS-u. A przecież powinniśmy pożegnać naszych bramkarzy nr 2 i 3. W obu przypadkach jednak możemy być bez szans.
Kontrakt kończy się Mokrzyckiemu z ŁKS-u, który był wymarzonym celem transferowym Moskala podczas ostatniego epizodu Kazka w Wiśle. To teraz Mokrzycki do Wieczystej?
W Łęcznej kończą się umowy Spacila i Bednarczyka, którzy są jednymi z nielicznych ogarniających piłkarzy GKS-u. Na skrzydło będziemy szukać wzmocnień, ale jednak jeśli przedłużymy Jarocha, to prawy obrońca nie będzie potrzebny.
Ciekawym zawodnikiem jest środkowy obrońca PGM - Noiszewski. Wysoki (nawet wyższy od Biedrzyckiego), skuteczny pod bramką rywala, a do tego z lepszą dynamiką niż Wiktor. Colley i Łasica zwolnią dwa wysokie kontrakty na tę pozycję.
W Tychach kończy się umowa kolejnego Austriaka - Kieblingera. Z Ertlthalerem nam się udało, może drugi raz będzie równie udany?
Jest kilka potencjalnych wzmocnień do 1. składu, kilka uzupełnień, kilku młodych zawodników z potencjałem inwestycyjnym. A przecież w Ekstraklasie również kończą się umowy wielu zawodnikom o wyższych umiejętnościach, niż obecnie zatrudnionych w klubie - jednak finansowo wkraczalibyśmy pewnie w tematykę sci-fi.