krysztal napisał(a):

Tak było,nie zmyślam tym bardziej,że taki Dziedzic to ma 5 występów w pierwszej lidze i całe oszałamiające 70 minut
Olejarka 9 występów i niesamowite 188 minut. Ze Starzyńskim Alan też bardzo rzadko przebywał na boisku.
Od biedy można to machanie rękami zwalić na grę z Sukiennickim i Jarochem ale chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę jaka jest prawda.
|
Sytuacja z Dziedzicem jest wprost z jego ostatniego meczu w Wiśle. Zaraz potem spakował mandżur i poszedł na wypożyczenie. Przypadek? Nawet jakiś miłośnik tarcicy się o to pluł, jak Dziedzic ma się czego nauczyć - płakał na tym forum - jak go Uryga opierdala? Odpowiedź przyszła szybko - nie w Wiśle, nie w meczu ligowym.
Sukiennickiego już nie ma, Jarocha gry nie będę komentował, ale zawalił chyba najwięcej z naszych obrońców w poprzednim sezonie.
Tak jak napisałem - Uryga grał u tylu trenerów, że gdyby faktycznie im to przeszkadzało to któryś zrobiłby z tym porządek. Nie jestem jego fanem, ale to akurat kolejna głupia teoria spiskowa i szukanie kozła ofiarnego. Jakby wyniki się zgadzały to nikt by na to nie zwracał uwagi.
Pamiętam jak jakiś debil napisał po zakończeniu kariery przez Pawła Brożka że dobrze, bo przynajmniej nie będzie psuł atmosfery swoim machaniem łapami. Słabo się to wtedy zestarzało.
Ale i tak największą zaletą Urygi i Colleya jest to że mają ważne kontrakty. Przy naszych finansach to gigantyczna zaleta - rezerwowy któremu i tak musielibyśmy płacić, w ten czy inny sposób, ograny w lidze i zgrany z drużyną, zerowe ryzyko że się nie wkomponuje albo nie będzie pasował.
To jest 15 meczy, tu nie ma czasu na aklimatyzację.