Patryko napisał(a):

Postawienie na taki zestaw stoperów to proszenie się o kłopoty. Kartki, jakaś przypadkowa kontuzja i w obronie mamy pożar.
Dwóch etatowych stoperów, jeden zmiennik, jeden rekonwalescent po miesiącach bez gry w piłkę. Zestawienie co najmniej ryzykowne.
|
Bo ja wiem? Mamy aktualnie na kontraktach pięciu stoperów, wszyscy zdolni do gry. Dwójce kontrakty kończą się w czerwcu i raczej nie zostaną przedłużone. To tak tytułem wstępu.
Colley grał po kontuzji na środku obrony pod koniec sezonu i nie było dramatu. Możliwe że po przepracowaniu kolejnego okresu przygotowawczego zawalczy o pierwszy skład. Przed kontuzją to był top pierwszej ligi na swojej pozycji. Właśnie - na swojej pozycji. Myślę że wiele osób ma do niego pretensje o grę na prawej obronie w Pucharze Polski - co nie do końca jest uczciwe.
Wraca też do treningów Alan Uryga, w poprzednim sezonie nasz podstawowy stoper. Tutaj nie ma za bardzo się rozpisywać - wolny, klockowaty, nadrabiający faulami. Mimo wszystko - jakoś w tamtym sezonie dawał radę.
Mamy do rozegrania 15 meczy, liczymy na brak baraży. Serio powyższych dwóch piłkarzy to za mało na pozycję numer cztery i (być może pięć)?
Budżet nie jest z gumy. Zejście z wysokiego kontraktu Łasickiego to już jakiś oddech, ale pozycja stopera nie jest naszym priorytetem.