Żeby posprzątać to Papszun musi dostać władze i kasę. Pytanie ile kasy, pytanie czy Mioduski ma tyle kasy i zaufania. Bo może to już ostatnia szansa na zagranie va banque i jak się tym razem wyda piniondze, a pucharów nie będzie to kolejny sezon będzie już na sto procent pikowaniem a nie nowym otwarciem.
Mi tam jest bliżej do tezy, że z Mioduskim to się nie może udać niż do tego, że z Papszunem to się musi udać.
Papszun też wydaje mi się że dużo stracił na autorytecie po powrocie do Rakowa. Ostatnie wypowiedzi nie służyły mu. Gra i rozwój zespołu też chyba dorszy niż wcześniej. Zanim odszedł to się wydawał trenerem idealnym, teraz ma dużo do udowodnienia a nie ma też doświadczenia gdzie indziej niż Raków i Częstochowa, także z tego może wyjść niezła kupa. No chyba, że się obroni jako Boss i się okaże, że w większym klubie mu się łatwiej pracuje i łatwiej ogarnia wszystko. Generalnie jest fajnie, dzieje się i liga jest ciekawa
