Papszun ma Mioduskiego na widelcu, więc może sobie dyktować warunki, takie jak np. 4,5 letni kontrakt (lol, ale to będzie kosztowne rozstanie

).
W tym sezonie odstawili tam niezłą szopkę, organizacyjne to tam zdaje się niezły bajzel. Jeżeli Papszun tego nie posprząta (który wielokrotnie udowodnił, że na trenerce się zna), to chyba to trzeba zaorać w dosłownym tego słowa znaczeniu, albo sprzedać (tylko kto kupi zadłużonego po uszy trupa).