FraMat napisał(a):

prof. dr hab. J. Brakczyk napisał(a):
|
TAKŻE - Gdy piszemy łącznie te dwa krótkie, częste i potrzebne słowa, wspólnie znaczą tyle, co też. W też nie wyodrębniamy formy zaimkowej te i partykuły ż, choć logicznie są tu ze sobą powiązane.
|
Także ten... Nie jesteś gramatycznym nazistą, bardziej komunistą.
EDIT: dobra, może być tak, że to Ty masz rację. Tak że zależy czy traktujemy w znaczeniu "więc", bo także w kontekście zdania pasuje w znaczeniu "oprócz tego".
FraMat napisał(a):

Poza tym: w którym miejscu napisałem o konflikcie Jopa z Królewskim.
To tylko twoja nadinterpretacja.
|
Pewnie w poprzednim poście, kiedy zaatanawiałeś się czy mają wspólną wizję.
FraMat napisał(a):

Moim zdaniem, a pewnie nie tylko moim, Jop widzi piłkarzy na treningach i widzi, co realizują z jego zaleceń w meczach.
Królewski patrzy na to okiem prezesa i dyletanta sportowego.
Wystawienie Brody przeciwko Zawiszy, nawet jeśli nic za tym nie stało, chyba dostatecznie uświadomiło prezesowi, że choćby nawet Broda świetnie wyglądał w przysłowiowym Excelu (a nie wiem jakie tam są założenia dla pozycji bramkarza) to na boisku nie tylko, że niewiele daje na plus, to jeszcze wprowadza lęk i poczucie zagrożenia u obrońców.
Wniosek powinien być jeden - Broda do zgolenia.
|
Tak jak napisałem - Broda ma tragiczne statystyki, w tym procent obronionych strzałów. Nie broni go żaden Excel Królewskiego, tylko kibice i tzw. krakowscy dziennikarze, być może też niskie zarobki i brak kogoś lepszego w zasięgu.
Pomijając to że zawsze był beznadziejny, to w tym sezonie zaliczył zjazd fizyczny. Rzuca się na ziemię jak worek kartofli, w poprzednim sezonie był zwinniejszy. Ale może to psychika.
Jop go wystawia z tego samego powodu co Sukiennickiego - bo tak wynika z hierarchii, bo przepracował obóz. Jeden broni w lidze, drugi w pucharach. Tyle że on mógł nam zawalić już mecz z Hutnikiem...
Przestańcie bronić Jopa jak coś ewidentnie zawali. To on wystawiał Brodę, nie Królewski.
P.S. A znacznie lepszym ew. sygnałem od trenera byłoby gdyby w pucharze bronił też Letkiewicz.