FraMat napisał(a):

Jeśli uważasz, że swoim wpisem chciałem dowalić Królewskiemu, czy wprowadzić jakąś teorię spiskową to po prostu się mylisz.
Zwykłe zastanawianie się nad tym czy wizja budowania drużyny w głowie Królewskiego i wizja w głowie Jopa są tożsame.
Nie uwierzę, że panowie zgadzają się ze sobą w 100%. Każdy ciągnie ten wózek teoretycznie w tę samą stronę, ale wizja Królewskiego jest bardziej biznesowa, a wizja Jopa bardziej sportowa.
Już to wystarczy do różnic zdań co tego kogo zostawić, kogo pożegnać, kogo sprowadzić.
|
Jop nie jest od posiadania wizji sportowej. To domena prezesa i dyrektora sportowego. Jop jest od realizacji.
Jeśli Jop nie ma zamiaru/nie potrafi tego zrobić, to musi się pożegnać że stanowiskiem. Casus Moskala.
Pozwalanie trenerom na rządzenie klubem czy decydowanie o polityce transferowej zawsze kończy się źle: tabunami szrotu, w skrajnych wypadkach wałami w rodzaju Fazlagicia albo Kristosa. Dlatego pokazówki w stylu wystawiania Sukiennickiego a dawania w tym samym czasie Nikaja do rezerw odbieram negatywnie. Tego samego Sukiennickiego który najprawdopodobniej nigdy już nie zagra w Wiśle, bo właśnie pakuje się do Odry.
Jop to niech się skupi na lepszym obserwowaniu piłkarzy na treningach, bo z tym różnie bywa.
Także naprawdę nie wiem jaki cel ma Twój post, jeśli przedstawienia konfliktu Jopa z Królewskim to lepiej dla naszego trenera żeby to były Twoje fantazje. A pewnie są.