|
W polu zagrało 3 rezerwowych:
Colley
Omic
Nikaj
Na bramce czyli w teorii mniej ważnej pozycji, szczególnie w meczu z III ligowcem parodysta Broda. I tu jest problem bo zapewne z nim w bramce obron nie czuje się pewnie, stwarzanych jest więcej groźnych sytuacji, wszyscy wiedzą, że na Brodzie nie ma co polegać więc robi się nerwówka.
Reszta składu t był można powiedzieć skład podstawowy. Nawet wliczając Kubę i Kutwę, którzy na spokojnie się w ramach tej pierwszej 11 mieszczą.
Nikaj w ataku grał właściwie z całą pierwszą 11. I co? I cienko.
Wnioski? Mecz dobitnie pokazał, że mamy do gry jakichś 14 zawodników. Nie ma sensu mieszać, wymieniać, cudować z Colleyami itp bo jeśli z tej 14, w formie nie jest Carbo, Kuziemka i Duarte to i tak nie ma ich kim zastąpić. Na wymianę jest w linii pomocy jeden gracz i możemy sobie pozwolić na kontuzję, wykartkowanie, słabą formę, tylko jednego z 6 Julius, James, Carbo, Duda, Kuziemka, Duarte. Ocywiście debile pokroju drozda i jemu podobnych będą pisać, że Baniowski nam ligę wygra i wystarczy prosta zmiana w składzie, Baniowski za Kuziemkę, aby wygrywać po 5:0. W ataku sprawa jest jeszcze bardziej prosta. Rodado i nikt więcej. W bramce chyba jeszcze łatwiejsza sprawa niż w ataku. W obronie można sobie pozwolić na większą swobodę i tam można rotować dwoma graczami. Przy grze w jakichś pojedynczych meczach czy jak ten pucharowy, w końcówkach meczów itd można w razie kompletnej godziny W trzymać Nikajów, Łasickich, Colleów czy Brodę. I to tyle z wielkiego pieprzenia speców pokroju drozda i wolfyego odnośnie rotacji w składzie. Czyli Jop robi dokładnie tyle ile może. Gra 14 zawodnikami, gdzies wtyka parodystów jak Broda czy Nikaj, wczesniej stawiał też na Sukiennickiego, żeby mimo wszystko jakieś minuty łapali bo jak sie zdarzy kataklizm z kontuzjami itp to zawsze lepiej żeby coś mieli wcześniej pograne.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|