Elendil napisał(a):

|
A który faworyt traci 4 bramki, z czego 3 w 10 minut, z zespołem 2 ligi niżej? To, że atak słabo funkcjonował można się było spodziewać, bo nie mamy już tej jakości w ofensywie, co na początku sezonu. Ale że obrona i bramkarz będą patrzyć jak Zawisza ładuje bramki jakby nigdy nic, to jednak gruba przesada. Ośmieszyli nas w drugiej połowie i tyle, i to goście z 3 ligi, a nie ekstraklasy.
|
Obrona była kombinowana, pojęcia nie mam czemu Jop wystawił ich w zestawieniu w którym nigdy jeszcze nie grali? Kutwa dzisiaj był zagubiony jak dziecko we mgle, Krzyżanowski jak zwykle miał wywalone w obronie a Colley to nawet nie prawy obrońca.
Dodaj do tego Brodę i wynik aż tak nie dziwi. Tak naprawdę to rywale wypracowali sobie jedną bramkę, reszta to nasza nieporadność i pech.
Karny był w prostej sytuacji, przy wrzutce Grujcić się zagapił, do tego samobój i Broda zamiast wybić piłkę na rożny to molestuje słupek, piłka odbija się pod nogi zawodnika Zawiszy...
Do tego powinniśmy mieć karnego przy stanie 1:1, słupek i dwie poprzeczki.
Dlatego wynik jest tylko po to żeby histerycy mogli się nim grzać.
Normalka w meczu pucharowym.
P.S. Zresztą, przypominam mecz Pucharowy z Polonią w tamtym sezonie.