wolfy napisał(a):

Wisła nie szukała jeden dzień, a miejsce w tabeli było bez znaczenia. Dlaczego? Bo już wtedy było jasne w którą stronę zmierzamy. Gula umył ręcę, a nie było za bardzo chętnych do ratowania trupa. Przypominam że Słowak dymisję złożył jeszcze w rundzie zimowej.
Serio uważasz że dla Brzęczka to była taka gratka? Gdyby nie koneksje rodzinne to by nawet telefonu od nas nie odebrał. Kilku trenerów związanych z Wisłą odmówiło, kilku innych bedących akurat bez pracy też. Mógł być jakiś strzał w ciemno, trener bez CV albo Brzęczek. Masz info że Ojrzyński był zainteresowany?
Po kolejnej opcji atomowej i budowie drużyny od zera powstała toksyczna zbieranina która nie pasowała do siebie charakterologicznie i sportowo, mimo że na papierze to nawet jakoś wyglądało. Połączenie słabych młodych piłkarzy z losowymi najemnikami, a jedyny piłkarz który mógłby to złapać za ryj był akurat kontuzjowany. Trenerzy z karuzeli to nie debile, wiedzieli co tu się dzieje.
Dlatego uśmiecham się w duchu na pomysły niektórych żeby po awansie wywalić połowę składu i budować od nowa. My kręgosłup obecnego zespołu cztery sezony budujemy. Przez ten czas przesialiśmy tabuny piłkarzy, wyszkoliliśmy sobie od juniora młodzieżowców i dopiero teraz to jakoś wygląda.
Wiadomo że najlepiej mieć jednego winnego który "odpowiada" - Rude, Brzęczka, Królewskiego. Ja to widzę inaczej.
|
Którzy trenerzy nam odmowili?
Przypominam tylko, że o Brzeczku w kontekście Wisly mówiło sie wowczas od dawna.