|
Z cyklu: jak fajnie mieć kibiców, którzy wspierają swoją drużynę.
Mecz pucharowy Śląska z Rakowem we Wrocławiu.
Zawodnicy Śląska przeważają, stwarzają sobie sytuację, bramka dla Śląska wisi w powietrzu, Śląsk dominuje.
W tym momencie rezusy na stadionie urządzają sobie racowisko.
Mecz przerwany, piłkarze schodzą w okolice ławek dla rezerwowych. Czekają.
Nie czeka Papszun.
Gromadzi swoich zawodników. Tłumaczy, co robić, jak się ustawiać, jak przejąć inicjatywę.
Gra zostaje wznowiona, Raków gra coraz lepiej a gra Śląska siada. Raków strzela bramkę.
Kurtyna.
Co prawda jest jeszcze druga połowa i Śląsk zaczyna pomału odzyskiwać teren.
Czy strzeli gola?
Czy kibice Śląska na to pozwolą?
Jak dobrze mieć rezusów na trybunach.
Coś nam to przypomina?
Ostatnio edytowane przez FraMat : 03.12.2025 o godz. 18:55.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|