Karherop napisał(a):

Zapominasz ze w momencie gdy odszedl Gula to Wisła jeszcze nie była w strefie spadkowej.
Jakby Wisłę wzial wowczas Ojrzynski lub inny zadaniowiec to może byśmy sie utrzymali. Moze. I na pewno nie bylo tak ze nie było chetnego trenera bo sobie wpisze spadek w CV. Multum szkoleniowców wpisywalo sobie spadek choćby taki Simundza czy Stokowiec.
Na pewno Wisla nie spadla wiosna przez osobe trenera, ale Brzeczek kompletnie nic nie pomogl żeby oszukać przeznaczenie.
|
Ja opieram się na wypowiedziach kilku osób że nikt wtedy Wisły nie chciał przejąć. Wszyscy w środowisku wiedzieli że to - za przeproszeniem - jebnie.
Brzęczek popełnił błąd że dał się wtedy namówić, tak jak Sobolewski że wziął Odrę, albo nie odszedł z Wisły po przegranych barażach. Większość trenerów uznała że niepotrzebne im takie emocje, wyzwiska i ogólny cyrk związany ze spadkiem tak medialnego klubu.
Spadek z Wisłą Kraków to co innego niż spadek z Lechią, Górnikiem Zabrze czy ŁKS-em z przyczyn czysto historycznych i medialnych.
Ale możesz wierzyć w co chcesz.