s1mone napisał(a):

FraMat masz chłopie zdrowie.... że Ci się jeszcze chce dyskutować )))))))))))))
Dla mnie ludzie, którzy nie potrafią się przyznać do błędu w ewidentnej sytuacji i odwracają kota ogonem to są chodzące zera, bo jak się mylisz - to bierzesz to na klatę. Każdy czasem się myli - to ludzka rzecz. Nie ma na świecie ludzi nieomylnych. No chyba, że jesteś babą. Wtedy masz zawsze rację     
Dlatego go ochrzciłem Markusiną, bo to jest baba, nie facet. Jeżeli fakty się nie zgadzają z jego narracją to tym gorzej dla faktów. On tu peroruje, a dalej nie przeprosił za jechanie wszystkich krytykujących Rude, ani za ostre krytykowanie wyboru Jopa na trenera. On może pisać ile wlezie, ale w kluczowych sprawach się mylił o 180 stopni i prędzej się posra nosem niż to przyzna, bo to jest mentalnie baba.
Nie ma sensu z nim dyskutować, to jest jak kłócenie się z kobietą. Bezcelowe, kontrproduktywne i totalnie pozbawione sensu.
|
"Markusina", "baba", "posra się nosem" - no, poziom argumentacji jak z komentarzy pod Faktem, nie z forum klubu, który kiedyś grał z Lazio.
Zacznijmy od sedna: tezy, że "jechałem wszystkich krytykujących Rude" i "ostro krytykowałem wybór Jopa", mają tyle wspólnego z prawdą i sensem, co twoje dawne objawienia o tym, że:
- obcokrajowcom typu Igbekeme czy Hiszpanom przy zimnie spada o 50% chęć i umiejętność gry, bo "za dużo energii marnują na ogrzewanie" i są "od pykania gałęczki przy słoneczku"
- oraz że Broda to bramkarz, któremu "należał się pierwszy skład" i który miał dawać Wiśle jakość, a nie być memem w rękawicach
Czyli: zero związku z rzeczywistością. Ja nie chciałem powrotu Rude do Wisły, nie uważałem, że sprawdził się w naszym klubie i nigdy nie chciałem wyrzucania z klubu Jopa. Możesz sobie sprawdzić. Natomiast jeszcze wcześniej jak najbardziej byłem za sprowadzaniem porządnego trenera z zagranicy, w tym z Hiszpanii, gdzie jest ich mnóstwo, ale Królewski takiego naprawdę odpowiedniego nie znalazł. Nigdy nie pisałem, że akurat Rude to najlepszy z możliwych kandydatów z hiszpańskiego rynku, który na pewno okaże się strzałem w dziesiątkę.
Przezabawne, że facet, który pisał na poważnie, że Sukiennicki przynajmniej nie traci 50% jakości, jak jest zimno, za to Rodado, Carbo czy Igbekeme nagle zapominają, jak się gra w piłkę, bo termometr spadł parę kresek, próbuje dziś robić za kapłana "faktów"

. Ten sam, który nazywał Igbekeme i Carbo "chimerycznymi melapetami" i twierdził, że cała ta grupa obcokrajowców to "szrot", od którego ma "w nosie markusinowe tere-fere-kuku"
Jak życie to zweryfikowało, wszyscy widzimy:
- Broda skończył tam, gdzie jego poziom - na ławie,
- Igbekeme, Carbo, czy Rodado cały czas ciągną tę drużynę i są jej fundamentami,
- a twoje "teorie" o pogodzie i narodowości nadają się co najwyżej do kabaretu, nie do poważnej rozmowy o piłce.
Co do Rude i Jopa - możesz sobie klepać mantrę o "braku przeprosin" tyle razy, ile chcesz, ale to nadal tylko twoja narracja, dokładnie z tego samego gatunku, co bajki o tym, że:
- temperatura decyduje bardziej niż przygotowanie, taktyka i jakość,
- a "polski solidny ligowiec" i "więcej Polaków w składzie" to magiczne lekarstwo na wszystkie problemy Wisły. Ostatnio ze Stalą było ich w podstawowym składzie tylko 4, czyli nawet mniej niż niegdyś bywało za Rude.
To, że ty czegoś nie odróżniasz - np. krytyki konkretnych decyzji od "jechania wszystkich" - to już twój problem, nie mój.
Konkludując:
- ty zostajesz przy swoich teoriach o tym, że mróz zabija talent obcokrajowca i przy niegdysiejszym robieniu z Brody bramkarza na pierwszy skład,
- ja zostanę przy boisku, faktach i tym, co Wisła realnie zyskuje na takich jak Rodado, Carbo czy Igbekeme.
A jak koniecznie chcesz się dalej spierać z rzeczywistością - proponuję zrobić to na zimnie. Może wtedy fakty też stracą u ciebie te słynne 50% wartości i w końcu przestaną ci przeszkadzać.
