|
Ja to mu troche tak po ludzku wspolczulem, Obiektywnie rzecz biorac to chlop latwo nie mial. Stac nas bylo tylko na takich zawodnikow, ktorych - malymi wyjatkami - nikt w Ekstraklasie by nie chcial do pierwszej jedenastki, u nas natomiast grali wszystko. Tym chlopakom nie bylo nawet placone na czas.
Moglby oczywiscie w wywiadach nie kolorowac rzeczywistosci bo idzie mu zajebiscie z U-21 i do niczego mu pisanie bajek nie jest potrzebne ale trzeba uczciwie powiedziec, ze spadek nalezal sie klubowi jak psu buda i zwalanie winy na trenera to tez zaklamywanie rzeczywistosci.
Niestety, zycie to nie Fifa, trener kontroluje pewne aspekty ale globalnie kontroluje niewiele. Sprawdzic sie tego oczywiscie nie da ale ja mam taka opinie, ze kto by Wisly wtedy nie wzial to i tak by spadl bo sklad byl taki, ze nie bylo ratunku.
|