pepe72 napisał(a):

Co prawda szef ponosi zawsze odpowiedzialność za całość projektu ale ...
Sezon 2022/23
W przedostatniej kolejce, gramy z nie walczącym już o nic Zagłębiem.
28 maja około 12:42 prowadzimy 1:0 i jesteśmy w e-klapie
To nie była wina Królewskiego, że Wisła grając u siebie dała dupy z Zagłębiem.
Wisła Kraków 1:2 Zagłębie Sosnowiec
1:0 Boris Moltenis 2'
1:1 Marek Fábry 55'
1:2 Konrad Wrzesiński 79'
Do 55' byliśmy w e-klapie
Sezon 2023/24
Po zdobyciu pucharu mamy R-P-P-P
Trener sobie ewidentnie nie poradził z szatnią, która dobrze grała w pucharze i słabo w lidze. Prezes wybrał trenera ponosi również za to winę.
Sezon 2024/25
W pierwszym meczu barażowym, Wisła dominuje, 3 razy obija słupek i poprzeczkę (w tym Rodado). Dołująca końcem sezonu Miedź, po jednej kontrze, wygrywa 1:0.
Tu też ciężko winić za to prezesa.
I to może tyle w temacie "czwarty sezon na drugim poziomie".
|
To jest efekt podejścia że liczy się tylko wynik końcowy. Jak masz pecha to jesteś frajerem, zaskrońcem itp., a jakby Duda przycelował albo nasi nie przegrywali pod koniec z leszczami...
Tak czy siak, pomijasz jeden bardzo ważny aspekt który też mocno wpłynął na wyniki - błędy sędziowskie. Sporo z tych meczy było do wygrania, ale akurat sędzia postanowił nie dyktować ewidentnych karnych, przez co rywale grali w siatkówkę. Pamiętam mecz za Rude kiedy powinniśmy dostać pięć jedenastek, a sędzia udawał że nic nie widzi. Albo za Moskala "przywilej korzyści" po faulu na czerwoną kartkę, z Arką. Albo czerwona dla Jarocha, do dziś nie wiadomo za co bo zgodnie z przepisami zagrał czysto. Tego było naprawdę dużo.
Punkt przegięcia nastąpił w meczu (znowu z Arką), kiedy sędzia z dwóch metrów udał że nie widzi a VAR wymyślił jakieś debilne wyjaśnienie dla celowego wybicia piłki ręką. Po aferze w mediach trochę się uspokoiło.
@stary dziad - znowu merytorycznie nie odniosłeś się do tego co napisałem. Przepracuj sobie może swoją patologiczną nienawiść do Królewskiego, ja już nie będę tracił czasu.
Karherop napisał(a):

Zerwanie achillesa to duzo gorsza kontuzja niż złamania. Szczególnie że Mikulca ominął najgorszy scenariusz skoro po 5 miesiącach juz trenuje z drużyną.
Jako ze Mikulec moze grać na obu stronach obrony i pomocy akurat o to że złapie jakieś minuty mozna byc spokojnym.
Najbardziej stratny na wiosnę będzie raczej Krzyżanowski, chyba że zrobi przez zimowe przygotowania jakis mega postęp.
|
Zerwanie Achillesa to był kiedyś koniec kariery.
Co do Krzyżanowskiego, to Lelieveld posadził go mocno na ławce, powrót Mikulca jego sytuacji raczej nie poprawi. Ma i tak ciśnienie żeby odejść, pytanie czy będą chętni.