Drozd napisał(a):

Płaczki powyłaziły widzę.
Jop wreszcie coś zmienił w przodzie, zgodnie z sugestią co bardziej ogarniętych. Efekt widoczny od razu. Czy receptę wyczytał na forum czy doznał olśnienia we śnie zupełnie nie ma znaczenia. Liczy się efekt.
A tym hipokrytom którzy oburzają się na różne mniej lub bardziej trafne przydomki na które Jop zapracował sugeruję przeprosić Królewskiego, za lata lżenia i wyśmiewania. To wam nie przeszkadza?
Zobaczymy jaki Jop obudzi się w czwartek, zawadiacki czy betonowy.
W lipcu jakoś niewielu dzisiaj pyskujących ufało warsztatowi Jopa, teraz nagle bożyszcze. Boki zrywać.
|
No właśnie Droździe, wszak na przykład hejterek tak wierzył w warsztat Jopa i tak cenił jego umiejętności trenerskie, że w swoich przedsezonowych przewidywaniach widział Wisłę poza strefą baranżową

Już nie będę przypominał jakie zdanie miał o Rodado i za kogo go uważał.

Chyba wszyscy pamiętają, że dla niego to był "zwykły szrot".
Potem musiał się zamknąć i zaprzestać hejtowania Królewskiego, iść na odwyk, to nagle zaczął Jopa podwójnie cenić, bo jakoś musiał sobie samemu wytłumaczyć fakt, że przez 3 lata wieszczył totalny upadek i bankructwo klubu , które według niego miało nastąpić już milion razy pod rządami Królewskiego - jakoś przetrawić te niezliczone stosy różnorakich oskarżeń i płaczów, które finalnie okazały się tylko nic niewartym szlochem. Wszystko potoczyło się zupełnie inaczej niż przewidywał i wieszczyl. Dlatego teraz im bardziej musi przepraszać Królewskiego, tym bardziej wywyższa Jopa, choć wcześniej sam negatywnie ocenił jego zdolności wpływania na trwałą poprawę gry zespołu w swych przedsezonowych wizjach.
Niestety takich schizofreników jest tu więcej. Mnie ten hejterek już tylko bawi.