Drozd napisał(a):

Jop wreszcie coś zmienił w przodzie, zgodnie z sugestią co bardziej ogarniętych. Efekt widoczny od razu. Czy receptę wyczytał na forum czy doznał olśnienia we śnie zupełnie nie ma znaczenia. Liczy się efekt.
|
Rozmawiałem z Jopem, mówił, że czytał twoje sugestie oraz jeszcze takiego jednego, trzy noce nie spał.
Aż wreszcie podjął decyzję- tak , skorzystam z tych rad
Drozd napisał(a):

|
A tym hipokrytom którzy oburzają się na różne mniej lub bardziej trafne przydomki na które Jop zapracował sugeruję przeprosić Królewskiego, za lata lżenia i wyśmiewania. To wam nie przeszkadza?
|
Jak Prezesek zajmie się strategią oraz będzie podejmował więcej decyzji pozytywnych niż negatywnych to zapewne, przynajmniej u mnie, pojawi się sformułowanie Pan Prezes.
Na razie jest to zarządzanie, które jest zdecydowanie na minusie, "w krótkich spodenkach" , bez planu strategicznego, podlewane sosem manipulacji i opowiadania, delikatnie mówiąc, bajek.
Kilka dowodów?
Proszę bardzo:
1. Czwarty sezon w drugiej lidze.
2. Zadłużenie na koniec tego sezonu, wygenerowane przez jego zarządzanie to 50 baniek.
3. Manipulacje dotyczące potencjalnych inwestorów.
4. Banialuki o planie 3-letnim i inne.
5. Brak umorzenia pożyczek.
6. Brak przejrzystości i transparentności co do finansów oraz planu na ich uzdrowienie.
Muszę cię zmartwić na koniec.
Ja trzymam kciuki za to aby Prezesek stał się Panem Prezesem.
Bo kibicuję Wiśle.
A droga do tego jest naprawdę prosta, choć stanowi nie lada wyzwanie.
Trzeba zmierzyć się z powyższymi punktami.
I w krótkim czasie je rozwiązać.
Jest już dobry początek, pkt.1, idzie w dobrym kierunku.