1. Myślę ze rozeznanie Piszczka w 1 lidze jest mniej więcej takie jak kibiców Wisly 2.Bundesliga.
On nie miał pojęcia w co sie pakuje.
2. Chciał pracę blisko domu, ale jak ma takie kryteria wyboru to sobie ograniczył wybór do 4-5 klubów z esa &1 ligi, z czego chciały go tylko Tychy. Wieczysta to chciala, Krakow od Goczałkowice dzieli 1.5h fzy to dużo? Moglby pokonywac trase 2-3 razy w tygodniu, a Kwiecien ogarnęłaby mu apartament 100m z widokiem na Wawel
Sadlok potrafil 4 lata dojezdzac z Chorzowa z Myślenic, dawal rade. Zaczal gorzej grac jak już mieszkał w Krakowie
